sobota, 29 grudnia 2012

Opowiadanko nr 7

Victor dochodząc na górę , miał nadzieję zobaczyć przyczynę dochodzącego dzwięku , jedyne co ujrzał to pusty korytarz. Kierując się w stronę swojego gabinetu usłyszał głośnie trzaśnięcie drzwiami frontowymi , zaraz szybko się obrócił i krzyknął -Panno Sweet dlaczego nie ma pani w szkole? i szybko zszedł na dół.
Sarah zaczerpując szybko powietrza dziękując w duchu za uratowanie swojej  skóry tajemniczej osobie , uchyliła delikatnie drzwi z gabinetu dozorcy i wyszła po cichu do sypialni .Victor znów surowym tonem ponowił swoje pytanie-Mogę wiedzieć czemu nie ma cię na lekcjach? 
Cynthia zdenerwowana ,  stukając butami w podłogę krzyknęła -Gdzie jest Cam , mogę wiedzieć ?
-Proszę mi tu nie pyskować panna Cameron nas opuściła , z powodów osobistych ,   teraz proszę  wrócić z powrotem  .. , ale zanim zdołał już   dokończyć bo  dziewczyna była już w połowie drogi do swojego pokoju .
Sarah siedząc na łóżku myślała ze strachem o tajemniczym gościu , myślała o tym żeby  zadzwonić do mamy ale bała  się , że ją wyśmieję .Z zamyślenia wyrwało ją gwałtowne , otworzenie drzwi do pokoju wpadła jak strzała blondynka w glanach , rozglądając się dziwnie po pomieszczeniu nie za uważając przy tym osoby siedzącej obok . Sarah szybko wstała chcąc się przywitać z nową współlokatorką -Cześć jestem Sarah i będę z tobą teraz mieszkać - powiedziała starając się przy tym nie zaciąć .-Tak hej, jestem Cynthia , czekaj zaraz jak znowu nowa współlokatorka -obróciła się szybko przerywając rozglądanie . Do pokoju wpadł Victor -Cynthio to jest Sarah będzie mieszkać z tobą zamiast Cameron ,  - Jak za Cameron , gdzie ona jest?
rzuciła .Mężczyzna  burknął pod nosem ,,chyba mam deja vu '' i wyszedł nie odpowiadając na pytanie zdenerwowanej dziewczynie.Buntowniczka przyglądając się z zaciekawieniem i jednocześnie strachem na dziewczynę miała w głowie mętlik wzięła głęboki wdech i zaczęła ,-Hej jestem Cyn, wiem ,że to może zabrzmi dziwnie ale nie widziałaś tu może niskiej brunetki z kręconymi włosami kręcącej  się po domu ? - sama sobie nie wierzyła w to co mówi. Ona tylko przecząco pokręciła głową , zdenerwowana Cynthia wybiegła z pokoju potykając się przy tym o idącego na schodach ....


HEJ BARDZO PRZEPRASZAM ZA TAKĄ DŁUGĄ NIE OBECNOŚĆ (SZKOŁA JEST STRASZNA)
TAK JAK PISAŁAM WCZEŚNIEJ POSTARAM SIĘ TO  NADROBIĆ :)

sibuna :)










niedziela, 23 grudnia 2012

ŚWIĘTA +PRZEPROSINY

Z okazji świąt chciałbym wam życzyć wszystkiego najlepszego , dużo prezentów i fajnych odcinków nadchodzącego nowego sezonu TDA


BARDZO PRZEPRASZAM ZA NIE WSTAWIANIE OPOWIADAŃ PRZEZ DŁUŻSZY CZAS ALĘ MIAŁAM MAŁE PROBLEMY W SZKOLE   , NA PEWNO POSTARAM SIĘ TO NADROBIĆ :)

niedziela, 25 listopada 2012

Opowiadanko nr 6

                                            Hej przepraszam za długą nie obecność na blogu szkoła itp . postaram się to nadrobić:)

 Na chodniku zabłyszczało coś jak odblask ,podnosząc to zobacz



Cynthia pochylając się ku ziemi za błyskiem zobaczyła porwaną bransoletkę , z dyndającą  przywieszką w kształcie litery C .
Przyglądając się bliżej dostrzegła kilka czerwonych plamek pozostawionych na srebrnym łańcuszku . Trzymając w dłoniach i wciąż wlepiając wzrok w biżuterię ,stanęła  jak słup na środku ścieżki , próbując powstrzymać rosnący w jej głowie mętlik. Drżącą dłonią wyjęła z torby telefon i wybrała numer Cameron
automat z poczty głosowej odpowiedział tylko , że taki numer nie istnieje . Przestraszona zaczęła biegnąć do internatu.
Sarah , krążyła po korytarzach oglądając dom .Weszła do salonu gdzie nad kredensem zobaczyła fotografię grupki uczniów z wcześniejszych lat. Oglądając bliżej ze zdziwieniem dostrzegła na niej swoich rodziców , byli w jej wieku. Nagle za swoich pleców usłyszała kroki , gwałtownie się obróciła i nad nią stał Victor.
-Panno Rutter proszę bez powodu nie kręcić się po domu tylko wrócić do swojej sypialni - rozkazał surowym tonem
-Ok już mnie nie ma - i pobiegła na górę
Victor  nie opuszczał jej aż do samych schodów idąc za nią.
Mając pewność  , że dotarła do swojego pokoju obrócił się w stronę drzwi .Dziewczyna nie słuchając zaleceń , 
klękneła za barierką , tak aby jej nie zobaczył .
Wejście frontowe się otworzyło i na korytarz wszedł wysoki mężczyzna , w garniturze i dziwnym tatuażem koło oka .
-Wszystko zgodnie z planem? -zapytał dozorca
-Tak Victorze , mamy wszystko pod kontrolą możemy być pewni , że nie obudzi się do piątej pełni księżyca 
-Bardzo dobrze chcę by ta sprawa była już załatwiona 
-Dokończymy tylko badania i rozpoczniemy testy na odpowiednim dawcy 
-Tak musimy uczynić kolejny krok ku nowej epoce
Tajemniczy gość zaraz po zakończeniu rozmowy wyszedł .Sarah z przerażeniem chcąc się podnieść i uciec przez przypadek upadła za podłogę wydając przy tym dość spory odgłos . Victor obrócił się szybko i zaczął wchodzić na schody. Dziewczyna miała gdzie się schować gdy dotarł do celu ujrzał.......

CDN
UFFF trochę się napisałam:)





piątek, 9 listopada 2012

Opowiadanko nr 5

                                  Bardzo przepraszam za moją dość długą nieobecność na blogu ale niestety szkoła mnie pokonała:)

ale do rzeczy zaczynam:

Cynthia szybkim biegiem doszła do łazienki , nie mogła otworzyć drzwi szarpiąc się z nimi . Po mocniejszym kopnięciu uchyliły się na tyle by mogła się prześlizgnąć z pierwszej kabiny zobaczyła ciągnącą się po podłodze strużkę krwi otworzyła  ją z przerażeniem i na ścianie zobaczyła..


Dziewczyna , unosząc lekko głowę ku górze ujrzała ociekające na ścianie litery układające się w napis ,,POMOCY''.Początkowo wmawiała sobie , że to pewnie farba  i ktoś zrobił głupi żart , jednak podchodząc bliżej poczuła nieprzyjemny zapach krwi. Cofając się powoli do tyłu potkneła  się o drzwi , spadła aż na podłogę. Próbując podeprzeć się rękami i wstać wymacała coś nie przyjemnego na płytkach. . Do jej dłoni poprzyczepiały się zlepione krwią podkręcane kosmyki . Z przerażeniem szybko podniosła się do góry i biegiem ruszyła ku drzwiom . Wychodząc z łazienki wręcz leciała , nie wiedziała gdzie pójść . -Pójdę do pokoju -pomyślała i wyszła ze szkoły . Przy głównym wejściu idąc , zaczeła rozmyślać i łączyć fakty -Przecież to nie możliwe żeby były to włosy Cam , pewnie poszła do pokoju bo znów czegoś zapomniała -wmawiając to sobie jak mantrę ruszyła ku domowi. Na chodniku zabłyszczało coś jak odblask ,podnosząc to zobaczyła .....CDN
sibuna:) 



sobota, 27 października 2012

Opowiadanko nr 4

W szkolę na lekcji Cynthia stukała nerwowo butem jeden o drugi niecierpliwiąc się gdzie jest jej przyjaciółka
-Panno Sweet proszę przestać przeszkadzać w lekcji -powiedziała surowym tonem nauczycielka
(nagle z korytarza dochodzi krzyk jakiejś dziewczyny)
-Przepraszam ale czy mogę iść do łazienki ?-zapytała
-Nie do tego są przerwy , a teraz otwórzcie na str 89
-Alę na przewie poszła tam Cam , i nie ma jej od tej pory -chciała dodać
-Proszę mi nie przerywać -rzuciła na nią goznym wzrokiem
-Ooo nasza Cynthia nie wytrzyma -dodał śmiejąc się chłopak z ławki obok
-Zamknij twarz Dylan ,-i wybiegła z klasy
-Panno Sweet , proszę wracać (krzykneła na korytarz nauczycielka)
-Panie Clarck ma pan karę
-Jak zwykle -rzucił chłopak

Cynthia szybkim biegiem doszła do łazienki , nie mogła otworzyć drzwi szarpiąc się z nimi . Po mocniejszym kopnięciu uchyliły się na tyle by mogła się prześlizgnąć z pierwszej kabiny zobaczyła ciągnącą się po podłodze strużkę krwi otworzyła  ją z przerażeniem i na ścianie zobaczyła..

Ciąg Dalszy Nastąpi
SIBUNA:)

wtorek, 16 października 2012

Opowiadanko nr 3

Samochód zatrzymał się , przed wielkim starodawnym domem  z wiszącą nad drzwiami tabliczką ,,Anubis''. Sara jak na razie nie zobaczyła nikogo przed drzwiami  co dało jej wyrażną ulgę . Kierowca zatrzymał się -To tutaj miłego pierwszego dnia
Sara tylko po cichu powiedziała dziękuję , ruszyła ku domowi ogarneło ją dziwne uczucie ,, jakby kiedyś już tu była '' odegnała szybką tą myśl i ruszyła ku wejściu. Drzwi się same otworzyły na co nie zwróciła uwagi i weszła do środka. Hol był zaprojektowany w stylu staro egipskim  i staroświeckim .Łącznie z poręczami schodów największą jej uwagę przyciągną żyrandol piękny i kryształowy , taki jak w pałacach lub rezydencjach .Odłożyła walizkę  i zaraz obróciła się na pięcie do okoła a na przeciw niej stał mężczyzna miał może z ponad 50 lat , wysoki z czarną bródką i w jasno beżowym płaszczu. Mężczyzna odezwał się
-Spózniona dokładnie tak samo jak twoja matka -dodał-surowym tonem .Nagle za futryny obok dobiegł 
-o wiele milszy głos -Victorze , nie strasz naszej nowej gwiazdki ja jestem Trudy witaj w domu Anubisa , słyszałam , że interesujesz się historią starożytną na pewno Ci się tu spodoba -kobieta była nie wysoka i miał chyba tyle samo lat co Victor . 
-Ty pewnie jesteś Sarah?  - zapytała Trudy
-Tak - odezwała się trochę przerażona 
-Sarah Amber Izabell Rutter , córka Niny i Fabiana Ruttera zamieszkała w Londynie urodzona w Nowym Yorku - powiedział Victor świdrując ją wzrokiem jednocześnie odczytując to z kartki
- Och ty jesteś córką Niny i Fabiana , ale ty jesteś do nich podobna , och jeszcze nie dawno oni mieli po szesnaście lat. -rozczuliła się Trudy
-Miejmy nadzieję , że nie odziedziczyłaś też po nich co innego-rzucił surowo Victor ,Choć pokarzę ci pokój panno Rutter

sIBUNA:)

sobota, 6 października 2012

Opowiadanko nr 2

Opowiadanko nr  2


Tymczasem w szkole trwały lekcję , dziewczyna z brązowymi oczami kręconymi włosami jak w obraz 
wpatrywała się w obok siedzącego zaczytanego chłopaka. Miał blond włosy najeżone do góry ,wielkie brązowe oczy i był bardzo przystojny. Nie zwracał on na nią najmniejszej uwagi, zaraz podbiegła do nich dziewczyna z prostymi blond włosami i i brązowymi oczami ubrana w glany. Rzuciła się na nich a oni upadli na ziemię i zaczeli się śmiać.
-Cynthia czy ty zawsze musisz kogoś wywracać - dodała ze śmiechem dziewczyna
-Tak muszę , Cameron
-Wiesz , że nie lubię całej wersji mojego imienia 
-ok Cam
Chłopak rzucił -Cynthia przez ciebie będę jak kołek
- Tak  może wtedy trochę zmężniejesz Jake
-Ha ha bardzo śmieszne Cyn, ale muszę iść do bibioteki
-Pa Jake
-,,Pa Jakuś ''
Cameon patrzy się na przyjaciółkę wzrokiem zabójcy 
-Ok już przestanę
-Dobra zaraz lekcję , zaraz dojdę tyko wstąpię do łazienki
-Ok ,pa
(Zaraz za śladem Cameron szedł dyrektor ,nauczycielka, jagby chcieli za nią pójść do łazienki)
-..Pewnie mi się coś zdaje pomyślał '' i poszła wolnym krokiem do klasy


Jutro ciąg dalszy wiem , że na razie nudy ale się powoli rozkręcam:)

Sibuna

piątek, 28 września 2012

Opowiadanko nr 1

Hej to mój pierwszy blog o scenariuszach o Hoa więc bądzcie wyrozumiali dobra zaczynam


,,Dom początku''

Słońce przygrzewało na drodze jak nigdy w Anglli w połowie września.Drogą jechała taksówka
czarna taka jak wszystkie . Z przodu siedział już starszy kierowca skręcając w uliczkę prowadzącą do kompleksu staro wyglądających budynków .Z tyłu na siedzeniu siedziała dziewczyna miała nie więcej niż 16 lat ma ciemnobrązowe włosy prawie czarne upięte w gładki kok z , którego wystawało kilka podkręconych kosmyków, opaloną cerę i bursztynowe oczy. Kierowca odezwał się-Pamiętam jak ,twoja matka tu po raz pierwszy przyjechała-masz po niej urodę ,Sara tylko nieśmiało się uśmiechneła , oglądała leśne drogi otaczające budynki sprawiały tajemnicze  wrażenie , jak z tej książki  , którą przerabiali dawniej w szkole ,,Harry Potter'' .
-Do Domu Anubisa tak?
Sara odparła -Tak
i zaraz wyjeła kartkę by się upewnić 
Kierowca zapytał się- ty pewnie jesteś Sarah Rutter?
-Tak , bo tak się nazywała


Uff....Trochę się napisałam ale mam nadzieję , że nie zaśniecie przy moich wypocinach w następnej notce opis bohaterów 

Serdecznie zapraszam na bloga  Sibuna:)

czwartek, 30 sierpnia 2012

Pierwsza Notka

Na tym blogu będą zamieszczane opowiadania o Tajemnicach Domu Anubisa w przyszłości:)
Zapraszam do czytania pierwsza strona już nie długo:)