Hej przepraszam za długą nie obecność na blogu szkoła itp . postaram się to nadrobić:)
Na chodniku zabłyszczało coś jak odblask ,podnosząc to zobacz
Cynthia pochylając się ku ziemi za błyskiem zobaczyła porwaną bransoletkę , z dyndającą przywieszką w kształcie litery C .
Przyglądając się bliżej dostrzegła kilka czerwonych plamek pozostawionych na srebrnym łańcuszku . Trzymając w dłoniach i wciąż wlepiając wzrok w biżuterię ,stanęła jak słup na środku ścieżki , próbując powstrzymać rosnący w jej głowie mętlik. Drżącą dłonią wyjęła z torby telefon i wybrała numer Cameron
automat z poczty głosowej odpowiedział tylko , że taki numer nie istnieje . Przestraszona zaczęła biegnąć do internatu.
Sarah , krążyła po korytarzach oglądając dom .Weszła do salonu gdzie nad kredensem zobaczyła fotografię grupki uczniów z wcześniejszych lat. Oglądając bliżej ze zdziwieniem dostrzegła na niej swoich rodziców , byli w jej wieku. Nagle za swoich pleców usłyszała kroki , gwałtownie się obróciła i nad nią stał Victor.
-Panno Rutter proszę bez powodu nie kręcić się po domu tylko wrócić do swojej sypialni - rozkazał surowym tonem
-Ok już mnie nie ma - i pobiegła na górę
Victor nie opuszczał jej aż do samych schodów idąc za nią.
Mając pewność , że dotarła do swojego pokoju obrócił się w stronę drzwi .Dziewczyna nie słuchając zaleceń ,
klękneła za barierką , tak aby jej nie zobaczył .
Wejście frontowe się otworzyło i na korytarz wszedł wysoki mężczyzna , w garniturze i dziwnym tatuażem koło oka .
-Wszystko zgodnie z planem? -zapytał dozorca
-Tak Victorze , mamy wszystko pod kontrolą możemy być pewni , że nie obudzi się do piątej pełni księżyca
-Bardzo dobrze chcę by ta sprawa była już załatwiona
-Dokończymy tylko badania i rozpoczniemy testy na odpowiednim dawcy
-Tak musimy uczynić kolejny krok ku nowej epoce
Tajemniczy gość zaraz po zakończeniu rozmowy wyszedł .Sarah z przerażeniem chcąc się podnieść i uciec przez przypadek upadła za podłogę wydając przy tym dość spory odgłos . Victor obrócił się szybko i zaczął wchodzić na schody. Dziewczyna miała gdzie się schować gdy dotarł do celu ujrzał.......
CDN
UFFF trochę się napisałam:)

