Cynthia , w biegu potykając się o samą siebie wpadała na wchodzącego na górę Jak'e. Chłopak próbując podnieść się z podłogi upadł jeszcze raz , ponieważ dziewczyna właśnie nad nim przeskakiwała. Blondynka nie patrząc się na nikogo zleciała , ze schodów i wypadła z hukiem z internetu pędząc , nagle stanęła jak słup na środku drogi i zaczęła myśleć co ma dalej zrobić. Sarah , starając sobie nie przypominać nowej współlokatorki rozpakowywała walizkę nagle z korytarza dobiegł głośny dzwięk szybko wyszła na korytarz i zobaczyła klęczącego na ziemi chłopaka próbującego pozbierać książki. Zaraz do niego podeszła z pomocą , przez przypadek kucając zderzyli się czołami oboje zaśmiali .Chłopak zaczął -Och dzięki za pomoc ........yyyyy ale nie znam twojego imienia . Brunetka zaraz się szybko rozprostowała poprawiając sukienkę - Hej jestem Sarah , jestem tu od niedawna jak widać , a ty masz chyba lekki problem z koordynacją ruchową -dodała śmiejąc się
-Tak zapewne masz racje ale tym razem to nie ja tylko Cyn, a tak w ogóle jestem Jak'e
-Miło mi :)
Dziewczynę z zamyślenie wyrwał głos -Cynthia jesteś tu czy w kosmosie ?Wiesz wyszłam ze szkoły i zobaczyłam jak , stoisz tak sobie sama na środku drogi,po tym jak wybiegłaś z klasy to trochę dziwne szczególnie , że Cam gdzieś zniknęła a po za trym nie wiedziałam jaką ty masz kondycję w glanach tak szybko biegasz podziwiam .A może naprawdę jesteś w takim transie kosmicznym? Wiesz tata mi mówił , że oni naprawdę gdzieś tam są ale mama zaczęła się
zaraz denerwować -Blondynka dostała słowotoku i pewnie chciała coś jeszcze dodać niestety buntowniczka jej przerwała
-Olivia o czym ty gadasz?!- Cynthia spojrzała na nią , koleżanka jak zwykle swoje blond lekko pofalowane włosy miała rozpuszczone , a jej delikatnie ciemniejsza karnacja doskonale kontrastowała , z czarnymi oczami.
-Widziałaś może Cam?-spytała
-No , przecież mówiłam , że Nie ale została chyba jej torba w klasie , to może -chciała dodać niestety nie mogła ponieważ została już sama
Zdenerwowana dziewczyna biegła do szkoły ile sił w nogach by zdążyć przed jej zamknięciem , gdy już doszła do klasy przy ławce , której siedziała razem z przyjaciółką wciąż na podłodze niezgrabie leżała blado niebieska torba gdy ją podniosła i otworzyła z przerażeniem ujrzała ...........
CDN
PS :PRZEPRASZAM ZA MOJĄ DOŚĆ , DŁUUUUGĄ NIEOBECNOŚĆ NA BLOGU NIE BĘDĘ TŁUMACZYĆ POWIEM , KRÓTKO WCIĄGNĘŁAM SIĘ W WIR SZKOŁY(ŻART) POSTARAM SIĘ TO NADROBIĆ PODCZAS FERII
buziaki:)
SiBuna