Bardzo przepraszam za moją dość długą nieobecność na blogu ale niestety szkoła mnie pokonała:)
ale do rzeczy zaczynam:
Cynthia szybkim biegiem doszła do łazienki , nie mogła otworzyć drzwi szarpiąc się z nimi . Po mocniejszym kopnięciu uchyliły się na tyle by mogła się prześlizgnąć z pierwszej kabiny zobaczyła ciągnącą się po podłodze strużkę krwi otworzyła ją z przerażeniem i na ścianie zobaczyła..
Dziewczyna , unosząc lekko głowę ku górze ujrzała ociekające na ścianie litery układające się w napis ,,POMOCY''.Początkowo wmawiała sobie , że to pewnie farba i ktoś zrobił głupi żart , jednak podchodząc bliżej poczuła nieprzyjemny zapach krwi. Cofając się powoli do tyłu potkneła się o drzwi , spadła aż na podłogę. Próbując podeprzeć się rękami i wstać wymacała coś nie przyjemnego na płytkach. . Do jej dłoni poprzyczepiały się zlepione krwią podkręcane kosmyki . Z przerażeniem szybko podniosła się do góry i biegiem ruszyła ku drzwiom . Wychodząc z łazienki wręcz leciała , nie wiedziała gdzie pójść . -Pójdę do pokoju -pomyślała i wyszła ze szkoły . Przy głównym wejściu idąc , zaczeła rozmyślać i łączyć fakty -Przecież to nie możliwe żeby były to włosy Cam , pewnie poszła do pokoju bo znów czegoś zapomniała -wmawiając to sobie jak mantrę ruszyła ku domowi. Na chodniku zabłyszczało coś jak odblask ,podnosząc to zobaczyła .....CDN

Fajne. Ale szkoda, że takie krótkie :( I przerwać w takim momencie ?! <3
OdpowiedzUsuń